Dlaczego zrzutka

Długo się wahałam, czy zrobić zrzutkę, szczególnie w tej sytuacji, gdy ludzie cały wysiłek skierowali na pomaganie Ukrainie, ale pomyślałam sobie, że jeśli zrezygnuję z planów, to będzie oznaczało, że Putinowi udało się też zabić te marzenia. Sporo osób mi kibicuje, ściska kciuki i chce, żebym tę powieść wydała, trochę na wariata, wbrew wszystkiemu, na złość Putlerowi. Tak więc, Kochani, imprint mam, numery ISBN mam, traktujcie to jako przedsprzedaż. I bardzo proszę, rozsyłajcie wici, bo tylko marketing szeptany może mnie uratować, chcę wierzyć, że da się dużo osiągnąć pasją i wspólnym wysiłkiem! You are my only hope! Serio-serio!

Dorzucić się, a właściwie wziąć udział w przedsprzedaży można tutaj. A fragment powieści jest tutaj do przeczytania. Nie zdradza za dużo z fabuły, więc nie bójcie się spojlerów.