Pani Barbara jest najbardziej chamską idiotką jaką w życiu spotkałam. Przy tym lubi ludźmi manipulować. Wykorzystywała moje koleżanki i nastawiała je przeciwko mnie, wmawiając im, że mają szansę u Piotra. Jedna z ich dowiedziała się od niej, że już się rozwiódł i się w niej zakochał. Ta pani już się widziała jego żoną, podczas gdy nadal był żonaty. Przy mnie Piotr wytłumaczył jej jaka jest prawda i że wszyscy chcą mnie połączyć z kimś innym niż Rafał.
Moja koleżanka nadal myśli, że nie warto zaglądać na mój blog, bo są tu same bzdury, które mi wmówił mój gwałciciel. No cóż, gdyby zajrzała, zobaczyłaby, jak bardzo kłamliwe jest stwierdzenia pani Barbary, że jestem formalnie żoną Rafała, mam dzieci, które on wychowuje, bo ja straciłam pamięć, a on sam jest przyjacielem Piotra z wyższych sfer. Wystarczyłoby, żeby obejrzała sobie moje zaświadczenie o stanie cywilnym. Nie będę jej tego podsuwać pod nos, już mi nie zależy, żeby ją ratować, skoro wzięła tak aktywny i ambitny udział w zaszczuciu mnie. Powinna być na tyle lojalna, żeby mi uwierzyć. Ale jak widać wystarczyło kłamstwo, że ma szanse u Piotra, żeby porzuciła wszelkie poczucie przyzwoitości.
Pani Barbara powiedziała mi, że będzie kłamać i manipulować ludźmi, bo lubi.
Ale w takim razie muszę dokładnie opisać na czym polegają jej kłamstwa i manipulacje, oprócz szczucia na mnie naiwniaczek. Uczciwie muszę przyznać, że nie wiem na sto procent, co jest jej własnym wymysłem, a co jest inspirowane przez schizofreniczne urojenia Rafała i Renaty.
Pierwsza manipulacja i kłamstwo polegały na tym, że wmówiła różnym osobom, że trzeba przede mną ratować Piotra, bo nie może ożenić się z osobą chorą psychicznie i że powinien wrócić do Renaty (której on wtedy w ogóle nie znał). Bo mnie nie polubiła. Innym osobom, które nie wiedziały, że spotykam się z Piotrem, wmówiła, że mam urojenia, że w ogóle znam Piotra i że trzeba mi te urojenia „zablokować”.
Późniejsza jej manipulacja polegała na wmówieniu ludziom, w tym Andrzejowi, że jestem żoną Rafała, a moim gwałcicielem jest Adam i trzeba mnie przed nim „ratować”. W ramach tego ratowania ponownie złamano mi życie i ponownie wpędzono w głęboką amnezję. Nie mówiąc o tym, że Adam został wygnany z fandomu. Oczywiście przy moich zaprzeczeniach i sprzeciwie. Nie wiem, jak bardzo trzeba być chamską wydrą, żeby nie słuchać osoby, która w czasie gwałtu miała najlepszą – nie wiem, jak to nazwać – możliwość zorientowania się, kto ją gwałci i dusi. Narzucanie mi w tej sytuacji towarzystwa prawdziwych gwałcicieli było już czymś, co powinno skończyć się uwięzieniem tej bestii z Krakowa.
Bardzo proszę nie zaczepiać mojej koleżanki, którą opętały pani Barbara oraz Rafał (czyli brat Renaty), bo nie chcę, żeby pani Barbara wraz ze schizofrenikami znowu pojawiła się u mnie w pracy i zaczęła mnie „ratować”, czy „leczyć”.
Nie wiem, jak trzeba być durnym babskiem, żeby wyjmować ludzi jak szmaciane lalki z pudełka i według własnego widzi mi się decydować, kto z kim ma być. A osoby które poszły za nią, już zupełnie mnie zadziwiły, tym bardziej, że naprawdę chociażby ze względu na swoją funkcję powinny wszystko lepiej weryfikować i zajmować się tylko pracą, a nie intrygami wnikać w moje prywatne życie.
Pani Barbary też nie powinno moje prywatne życie interesować. Ma zamknąć ryja, trzymać się ode mnie z daleka i najlepiej zapomnieć o mnie.