Schizofreniczne urojenia Romana skutkują oskarżeniami chyba wszystkich moich mężczyzn o to, że są gangsterami lub gwałcielami (bo nie dali mu pieniędzy – jako „właściciel” uważa, że ma prawo na mnie zarabiać). Już mój pierwszy norweski narzeczony był okarżony o bycie gangsterem. Stało się to po tym, gdy Anna ujawniła się w sklepi jako schizofreniczka-kleptomanka, która próbowała ukraść jakiś przedmiot, twierdzą, że to jej i że ktoś to zabrał jej z domu. Ravn, z którym byłam, nie znał polskiego i kupił jej ten drobiazg. Od tamtej pory zaczęła mieć urojenia, że to jej facet. Gdy Roman przejął kontrolę nad moim mieszkaniem i rozpruli sejf zaczęła wykorzystywać listy Ravna do mnie, aby udowodnić, że to z nią był w związku.
Piotr, mój pierwszy narzeczony, rozpoczął serię moich narzeczonych, którzy mieli na karku obie schizofreniczki, czyli Renatą i Anną. Od tematej pory ich znajomi, dziennikarze oraz redaktorzy Wikipedii są zasypywani ich urojeniami na mój temat oraz moich byłych.
Urojenia członków tej piekielnej rodziny schizofreników doprowadziły do zabicia wielu osób. Zabity został Ravn, który jest przedstawiany jako gangster, który zginął w gangsterskich porachunkach. Ja miałam dziękować za obronę przed nim. Podobnie został potraktowany Vik, ale szczęśliwie przeżył. Zabroniłam mu cokolwiek pić w czasie konwentów. Ci schizofrenicy zabijają po podaniu środka nasennego w alkoholu.
Oprócz dwójki moich przyjaciół, zginęło także dwóch członków z mojego reytaniackiego zespołu. I tutaj mam dla Anny, która ma urojenia, że jest wokalistką, złą wiadomość. Nasz koncert w czasie konwentu był rejestrowany. Piotr załatwił nie tylko najlepsze nagrania dźwiękowe, ale też byliśmy filmowani.
Mam dosyć zaszczuwania moich przyjaciół i byłych przez ten gang schizofreników. Mam dosyć koportowania przez nich urojeń jako prawdy. Niestety jak to schizofrenicy są charyzmatyczni i bez wahania się przechwalają. Trzeba specjalisty, aby wyłapać, że robią to przesadnie, próbując przekonać świat, że ich urojenia są prawdą.
W czasie korespondencji z Policją wnioskowałam o jawność postępowania oraz jawność procesów sądowych. Jak rozumiem, powinno to zapewnić dziennikarzom możliwość weryfikowania faktów. Bardzo radzę do tego się zastosować.
Ani Ravn, ani Vik nie byli gangsterami. Nikogo nie zabili. Moje dawne niezbyt lotne koleżanki z Anglistyki powinny były już dawno temu strzelić sobie w łeb i zamknąć ryje.
Mam prawo wybierać sobie swobodnie partnera. Skandalem było to, że pod dyktando schizofreników zaszczuły mnie też koleżanki z Anglistyki. I dorobiły Vikowi wszędzie mordę gwałciciela i mordercy. Chuj wam w dupę! Jeśli jesteście tak zachwycone Romankiem, to same go sobie weźcie. Tylko nie zdziwcie się, jeśli się obudzicie się martwe. (Czasem umieranie zajmuje chwilę.)
A kurwy mają się ode mnie w końcu odpierdolić. Nie posiadam nic, co by należało do nich. I nie będę za te kurwy pisać.
Obowiązkowa ilustracja Megadeth poniżej.




