Zadziwiające jest, że jedna z bardziej znanych wariatek z fandomu, czyli Barbara, dla wielu osób stała się wyrocznią decydującą, kto jest kim. Jedno mogę powiedzieć – ani nie jest moją matką, ani nie była przyjaciółką mojej mamy, ani mnie na dobrą sprawę nie zna. Za to – jak to wariaci – ma wiele o mnie do powiedzenia.
Barbara jest osobą, która w pewnym momencie pojawiła się w mojej podstawówce i zaczęła udawać moją matkę. Od tamtej pory moje koleżanki oraz koledzy ze szkoły wykonywali jej polecenia, które były poleceniami schizofreniczki, więc sami w oczach mojego psychologa zaczęli uchodzić za osoby chore psychicznie. Więc jak to z reguły radzą psycholodzy, gdy zaczęli mnie wypytywać o różne rzeczy, zaczęłam udzielić takich odpowiedzi, żeby nie mogli mnie udawać. Psychoterapeuci wiedzą, że schizofrenik po okresie nauki i dowiadywania się wszystkiego o osobie, która jest obiektem jego obsesji, zaczyna się podszywać pod tę osobę.
Osoby z mojej podstawówki, kierując się zalecaniami schizofreniczki Barbary, zaszczuły mnie kilka razy, kradły mi różne rzeczy, także moje notesy z telefonami (a w na początku lat dziewięćdziesiątych nie można było umieści numerów telefonów w chmurze), więc od tamtego momentu straciłam praktycznie ze wszystkimi kontakt. Niestety te osoby są także winne roznoszenia kłamstw, którymi nakarmiła ich Barbara i doprowadzenia do tego, że nikt już mi nie wierzył. Wszędzie też powtarzały, że Barbara jest moją matką. Całkowita bzdura, oczywiście.
Te osoby razem z Barbarą, która jakimś cudem stała się wyrocznią, kto jest kim w fandomie, zniszczyły mi całe życie, zaszczuły z wynikiem śmiertelnym moich przyjaciół, a także doprowadziły do śmierci moich ukochanych. To co piszę nie jest wynikiem paranoi, jeśli wątpicie porozmawiajcie z psychoterapeutą. Schizofrenik w czasie kilkunastominutowej rozmowy potrafi tak zniszczyć rozmówcę, że ten zaczyna cierpieć na poważne stany lękowe. Dłuższy kontakt może skończyć się amnezją, czy nawet myślami samobójczymi oraz samobójstwem. Ataki schizofreników są bardzo groźne i nie należy im pomagać.
Działania Barbary oraz Ryszarda (których jako moich „opiekunów” wyznaczył mi Kościół po uznaniu moich rodziców za nieodpowiednich, chorych psychicznie wychowawców) doprowadziły do takich zniszczeń, że naprawdę nie będę im dziękować. Oboje doprowadzili do zaszczucia mnie w kilku środowiskach, storpedowali moje plany osobiste, karierę sportową oraz zawodową.
Barbara jest specjalistką od zaręczania ludzi za ich plecami i sprzedawania swoim ofiarom swoich urojeń, wedle których są obiektami czyjejś wielkiej miłości. Są ludzie, którzy dają się na to nabrać, więc z całym naciskiem zapewniam, że nie rozmawiam z Barbarą, jest dla mnie osobą obcą i nigdy jej nie prosiłam o pośrednictwo. Każda osoba, która się na nią powołuje i mówi, że usycham z miłości do kogoś, jest do wyśmiania. Naprawdę zgodnie z regułami świata metalu sama potrafię opowiedzieć o swoich uczuciach ludziom, których kocham i jestem przyzwyczajona do facetów, którzy też o tym mówią wprost.
Trzeba uważać tym bardziej, że Barbara – jak to zwykle robią schizofrenicy – lubi podawać się za inne osoby, w tym także krewnych swoich ofiar, co zwiększa jej wiarygodność. Niestety schizofrenia znosi moralne hamulce, w tym także ułatwia kłamanie. Schizofrenicy łżą więc jak psy (przy czym przepraszam psy za to porównanie) bez żadnych zahamowań również świadomie, nie tylko przeżywając swoje urojenia.
Nie dziwcie się więc, że nie chcę ich oglądać, nie chcę także nikogo z ich pomagierów oglądać. Mają tak duży wpływ na Avangardę, że także nie mam ochoty na kontakty z tym klubem. Tak samo nie chce mi się dociekać, co z tego, co mi powiedziały różne osoby (w tym też schizofrenicy) jest prawdą. Ruch fanowski w Polsce uważam za martwy, przynajmniej dla mnie i nie bawi mnie uczestnictwo w konwentach. Zbyt duże obrażenia psychiczne odniosłam w ich czasie. Znam też przypadek muzyka, który został zabity przez schizofrenika w czasie konwentu, chociaż nie w Polsce. Naprawdę schizofrenicy potrafią ludzi popchnąć do samobójstwa swoimi intrygami, kłamstwami oraz terrorem. Mam szczerze dosyć takiego traktowania.
Więc przy pierwszej okazji spierdalam z Polski. Już dawno powinnam była to zrobić.