Złośliwy komentarz

Nie wiem już sama, jak to skomentować, ale zainteresowanie różnych osób moim życiem, szczególnie osób, które nigdy się ni powinny się mną zainteresować, przekroczyło już wszystkie granice. Od czasów podstawówki bawi się mną Opus Dei i uważa za swoją własność, całkowicie ignorując fakt, że ani moi rodzice nie byli potworami, przed którymi trzeba było mnie ratować, ani też nigdy nie byłam specjalnie po katolicku religijna.

Absolutnie nigdy nie byłam osobą, którą chciała mieć multum, kochanków. Planowałam wyjść za pewnego Amerykanie i zniknąć w Stanach. Było to moje marzenie, tym bardziej że wcześniej byłam zmuszona do związku z Polakiem, którego nie kochałam i który – pomińmy już powody – zgwałcił mnie na pożegnanie tak brutalnie, że moja ginekolog uznała za konieczne zgłoszenie tego Policji.

Od zawsze wszyscy poza mną uważają, że mają prawo decydować za mnie, z kim mam wiązać i jak powinno wyglądać moje życie. Jedno mogę powiedzieć, mam kurwa, dosyć. Moim marzeniem jest zniknąć w Stanach, tak jak planowałam zanim zniszczył mnie Nycz oraz Opus Dei, którzy uznali, że zmuszą mnie do wyjścia za schizofrenika Romana, którego szczerze nienawidzę od dziecka. Podlegam zaszczuwaniu i praniu mózgu od dzieciństwa, ale nie za Romana nie wyjdę. Prędzej wsadzę Nycza oraz pół PiSu do więzienia.

I jeśli zawsze będzie wyglądało to tak samo – czyli za mnie (ateistkę) decyduje Opus Dei oraz Nycz – to siedzę w swojej pracy do emerytury bez kontaktu z kimkolwiek i z wybiciem sześćdziesięciu lat spierdala do Egiptu. Czyli do kraju, gdzie nie ma katolików i wpływ Opus Dei na życie publiczne jest minimalny. Nie zamierzam się kontaktować z nikim z Avangardy czy jakimikolwiek debilami, którzy mi zniszczyli wszystkie mojego próby ułożenia życia. Bo oczywiście wiedzieli „lepiej”, co powinnam była zrobić.

Moje mieszkanie jest całkiem dużo warte, a i moja emerytura będzie więcej warta w takim kraju jak Egipt, bo ceny są tam niskie i kraj żyje z turystów oraz expatów. A i – wiem, co rozmawiałam już kiedyż z pewną rezydentką – całkiem sporo można zarobić prowadząc przedszkole z angielskim.

A i morze jest tam na tyle ciepłe, że z przyjemnością się tam nurkuje.

Jest to całkiem dobra przyszłość i plan na emeryturę, który zakłada zero kontaktów z Avangardą, czy też innymi debilami, którzy uparli się mnie reprezentować. Nie są to ludzie dla mnie bliscy i ich zaangażowanie w moje życie uważam za negatywne. Nie zamierzam kontaktować się z kimkolwiek przez Romana, jeśli to on ma być osobą pośredniczącą. Wiem, że wiele osób zostało przez niego ode mnie odciętych. To nie jest Piotr, który robił, co trzeba. Jest to schizofrenik, który ma się ode mnie odpierdolić. Zakładam, że moje życie będzie od tej pory całkowicie wolne od Avangardy, Nycza, Andrzeja czy też Romana.

Chuj im dupę. Inaczej nie mogę tego skomentować.

Zaczynam nowe życie, wolne od ludzi, którzy nękali mnie i niszczyli w przeszłości.

Nycz ma się ode mnie odpierdolić. Podobno zaczął się prawnie ratować i nie będzie odpowiadał za zniszczenie mi życie i zaszczucie mnie oraz moich krewnych. Bardzo proszę go strzelić w ryło i uprzytomnić, że ma – kurwa mać – trzymać się ode mnie z daleka. Jest persona non grata. Jest moim wrogiem, a nie przyjacielem. Zniszczył mi wszystko w moim życiu, upierając się nie słuchając moich próśb o pomoc i uskuteczniając samowolę i robiąc, co jego kochanka Barbara, stara durna schizofreniczka, sobie życzyła.

Andrzej też ma się trzymać się ode mnie z daleka.

Adam z jego zwyczajem aktywowania się, w momencie, kiedy mogłam sobie ułożyć życie, a potem rzucania mnie, może się też oddalić ode mnie. Podejrzewam, że był sterowany przez schizofreników i służył tylko temu, żeby sabotować mój wyjazd do Stanów, bo pojawiał się tylko wtedy, kiedy mogłam sobie ułożyć życie. A potem w jakiś dziwnych okolicznościach wszystko szło w pizdu i o mnie zapominał.

Mam dosyć romansów z Polakami. Nie chcę przeżywać ponownie tego samego, wiec zamierzam wyjechać gdziekolwiek bądź i żyć sobie spokojnie w miejscu, gdzie jest ciepłe morze i ludzie nie są katolikami.

Mam prawo do takich drobnych radości, skoro nie było mi dane zostać matką wyjść za kogoś, kogo naprawdę pokochałam, bo nie podobało się to schizofrenikom, Nyczowi oraz Opus Dei.

No więc, kurwy, nie wyjdę za Romana. Adam też nie jest miłością mojego życia. Nie chcę marnować tych niewielu lat, które mi zostały na kontakty z ludźmi, których nie znoszę i nigdy nie pokocham.

Do tej pory nie rozumiem, jak to możliwe, że Kościół uznał, że ma prawo układać mi życie. Naprawdę ni dziękuję. Możecie iść się utopić.

Muszę przypomnieć jeszcze raz podstawową regułę przy amnezji. Z reguły za utratę pamięci odpowiada schizofrenik, który swoją ofiarę prześladuje i kontroluje. I to jest Roman i jego rodzina. Dodatkowo każdy psychoterapeuta wie, że pozwala się decydować ofierze schizofrenik, która cierpię na amnezją, żeby sama decydowała z kim chce rozmawiać, czy też się związać. Amnezja nie jest czymś, co pozwala ubezwłasnowolnić kogokolwiek, bo człowiek pozostaje racjonalny. Do tego poziom świadomy nie jest potrzebny do dokonywania poprawnych decyzji. Z reguły wie na poziomie emocjonalnym, kto ją skrzywdził. Tak wiec powtarzane próby zmuszenia mie do związku z Romanem są takim barbarzyństwem, że spodziewam się, że wszystkie nękające mnie osoby, które za mnie chciały decydować, z kim mam się związać, w końcu trafią – jako krańcowo zdemoralizowane – do więzienia.

Nic dziwnego, że takim barbarzyństwie, jakim było zmuszanie mnie do rozmowy z Nyczem oraz Romanem. czy jego rodziną do tej pory cierpię i nie pozbierałam jeszcze w całość wszystkich wspomnień.

Mam nadzieję, że te osoby (z których większość jest całkowicie chora psychicznie) już nigdy do mnie nie podejdą. Nie chce kontaktów nawet z największymi gwiazdami, jeśli pośrednikiem musi być osoba przeze mnie znienawidzone od dziecka, co ma swoje odzwierciedlenie w aktach policyjnych. Które są regularnie uzupełniane od lat siedemdziesiątych.

Naprawdę nikomu nie dziękuję i nie zamierzam nikogo przepraszać.

Znam prawo na tyle, że wiem, że nic co zrobiłam, nie jest zagrożone jakąkolwiek karą, więc wypraszam sobie zastraszanie mnie.

Wszyscy mają się ode mnie odpierdolić.

Dodaj komentarz