Nawet niespokrewnieni schizofrenicy mają zwyczaj łączyć się w większe grupy i wspierać. Kryminologia nazywa takie grupy gangami schizofreników, szczególnie wtedy gdy ich główną motywacją są albo gwałty albo przejmowanie czyiś pieniędzy. Nie tylko ja, ale też moja mama byłyśmy przez nich atakowane i wysuwano wobec nas żądania okupu.
Jeśli ktoś widział Renatę, córkę Barbary i Ryszarda w moim i mojej mamy mieszkaniu, to tylko dlatego, że ta tępa schizofreniczka wystosowała prośbę o to, żeby mogła u nas dorabiać sprzątaniem, a nie pamiętałam, że jest to schizofreniczka z mojej podstawówki, która wystąpiła z urojonymi oskarżeniami wobec mojego ojca. Na całe szczęście był wtedy na konwencie za granicą, więc nawet nie miał możliwości, aby ją „zgwałcić”. Ta tępa „kurwa” idealnie podszyła się za to pod moją historię. Nigdy się nie przyjaźniłyśmy, chociaż udaje tak przed ludźmi, którzy mnie znają, a przed innymi udaje mnie. Tylko dlatego Piotr z nią rozmawiał, jak mi powiedział, bo myślał, że jesteśmy przyjaciółkami. Zupełnie nie wiedział, kim ona jest.
Pretensje Renaty, która twierdzi, że jest córką mojej mamy (chociaż w rzeczywistości jest córką schizofreników, którzy zupełnie nie przypominają moich rodziców), wystartowała z całkowicie fałszywymi oskarżeniami wobec mnie. Według niej maiłam urodzić się we wsi pod Gdańskiem i tylko wynajmować pokój w moim mieszkaniu, które miałam po śmierci mojej mamy „nielegalnie” przejąć. Jak już wcześniej napisałam w innym miejscu, moja mama sporządziła testament i wszystko zostało w obecności mojej rodzonej siostry zatwierdzone przez Sąd Administracyjny. To, że pipa, która nawet nic nie napisała, a powinna leczyć swoją schizofrenię, zaszczuła mnie w środowisku fanów, jest takim skandalem, jakiego świat fantastyki nie widział nigdy. Wszyscy enablerzy Renaty oraz ich rodzice powinni stanąć przed sądem.
W gangu Renaty znajduje się też Roman z bratem. Nie są – jak udało mi się ustalić – krewnymi Renaty, ale chodzili z nią do jednej szkoły. Mają tak samo jak rodzice, bardzo silną schizofrenię. Ich opowieści, tak samo jak opowieści Renaty, nie są warte nawet funta kłaków. Szkoda, że Awangarda postanowiła kierować się tylko zdaniem tych schizofreników bez weryfikowania czegokolwiek. To są ludzie, którzy mnie i Piotra unieszczęśliwili wielokrotnie. Ojciec Piotra nie życzy sobie, aby się na niego powoływali, czy żeby Renata udawała po raz kolejny „żonę Piotra”. Nie ma prawa do mojego mieszkania, nie też prawa do żadnych pieniędzy po Piotrze, chociaż mnie i otoczenie Piotra zaszlachtowała psychicznie, domagając się nienależnych pieniędzy.
W temacie Romana mam jeszcze jedno do powiedzenia. To jego ojciec jest bardzo groźnym pedofilem, który skrzywdził mnie w dzieciństwie, zresztą tak samo jak Ryszard. Niestety nic im nie można zrobić w polskim systemie, bo nie karze się ludzi chorych psychicznie. Jest to przerażające, bo schizofrenia jest chorobą degeneratywną i z czasem uszkodzone przez nią mózgi zamieniają się w mózgi pedofili i gwałcicieli, którzy nie panują nad własnymi popędami oraz oskarżają wszystkie kobiety i dzieci o prostytucję. Romana i jego brata też to czeka. A może nawet już tak się stało, bo nawet najprzyzwoitsze szorty, gorsety czy letnie sukienki są „dowodami” na prostytucję.
To skandal, że ludzie, którzy przyjaźnili się z moimi rodzicami, odwrócili się ode mnie i nie udzieli mi żadnej pomocy, przekonani, że moje alarmistyczne opowieści są przesadzone. Dokładnie wiedziałam, co trzeba zrobić, ale narcyzi zawsze uważają, że wiedzą, co trzeba zrobić lub nie zrobić, lepiej od ofiary, która zna swoich prześladowców od dzieciństwa i doszkalała się z różnych dziedzin psychologicznych. Powiem więcej, ani trochę nie przesadziłam, wszystkie moje pesymistyczne przewidywania, co do rozwoju sytuacji, się spełniły. Podejrzewam, że wręcz nie doceniłam ludzkiej głupoty, debilizmu i złośliwości kilku osób.
Więc bardzo proszę, żeby ludzie. którzy udawali moich przyjaciół, nie tylko Renata, też się ode mnie odpierdolili i już nie odzywali.