W czasie, kiedy spotykałam się z Adamem jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, pojawialiśmy się często w kawiarni, gdzie spotykali się warszawscy fani fantastyki. Bywał też Piotr zachwycony, że może mnie widzieć. Tak samo zachwycony był mój były Michał oraz jego ojciec, profesor psychiatrii. To on teraz diagnozuje różne osoby, a nie Renata czy Krystyna. Obie te panie mają pecha, że jest biegłym sądowym i zajmuje się tą sprawą. Wrzaski Renaty nic nie znaczą, bo ta pipa nie ma nawet matury. Za to jest – jak wszyscy schizofrenicy – bardzo aktywna i bardzo intensywnie przeżywa swoje urojenia.
Moi znajomi zaobserwowali sobie różne wydarzenia. Miedzy innymi Piotr był świadkiem, jak Krystyna wyzywała mnie od wariatek i udawała, że Adam się z nią umówił. Ma kobieta pecha, że Piotr napisał odręcznie swój pamiętnik i skan tego dokumentu zawędrował na Policję. Aga sama go wysłała. Piotr nienawidził Renaty, nawet przez chwilę nie byli parą. Tak samo jak ja nie byłam i nie jestem parą z jej specjalnym przyjacielem Romanem. Piotr nie miał wątpliwości, że Krystyna jest chora psychicznie. Ja sądzę, że gang schizofreników wychował ją na kogoś chorego psychicznie. Ale jej upór, żeby niczego nie weryfikować jest zatrważający. Fakt, że Ryszard podając się za przyjaciela mojego ojca rozmawia z Andrzejem, z którym straciłam kontakt po ukradzeniu nam notesu z telefonami, nic nie znaczy. Można porównać charaktery pisma. Mam książkę kucharską z dodatkowymi przepisami wetkniętych pomiędzy jej kartki. Są spisane ręką mojej mamy i mojego taty. Zobaczymy, kto wygra w sądzie. To jest nasz, ukradziony nam, notes.
A zaświadczenie o stanie cywilnym z roku 1990 nie należy do Renaty. Rozdawałam ksero na dowód, że nie jestem żoną Romana, bo już wtedy ratowałam się i prowadziłam akcję informacyjną. Nie wiem jak bardzo trzeba być tępą dziwką, żeby nie chcieć takich rzeczy zrozumieć. Wiem, że Renata bardzo by chciała być córką Heleny i Mariana, ale może o tym tylko śnić. Ryszard i Barbara to jej starzy i musi się z tym pogodzić. Tak samo jak z tym, że nic co należało do Piotra nie jest czymś, co jej się należy.
Na randki z Adamem bardzo często przychodziłam na wysokich obcasach. Wywołało to uwidocznienie psychozy Renaty, która znowu zaczęła opowiadać, że jestem chora psychicznie, bo nie „pamiętam”, że jestem zakonnicą. Śmiałam się z tego tak bardzo, że w psychozie podeszła do ojca Michała i zarządała, żeby mnie zamknąć w psychiatryku, bo „nie chcę być zakonnicą”.
Jest to tak zabawne, że brak mi słów. Walczę z imbecylami z Kościoła i Opus Dei od dziecka. Jestem bardzo dobrze znana wśród pogan, szczególnie wyznawców Wicca. Wszystkie zarzuty wobec mnie są tak kuriozalne, że nie dziwię się, że takie osoby jak Anna Brzezińska nie wiedziały, że powtarzają plotki o mnie – bo były tak zniekształcone przez urojenia schizofreniczek.
Mam prośbę do moich znajomych z fandomu. Bardzo proszę zacznijcie pokazywać takim osobom jak ten polityk, damski bokser, wielbicielowi Renaty, który mnie pobił oraz Krystyna, że mnie znacie. Bo wiem, że ona sama oraz jej krąg znajomych myślą, że jestem kimś zupełnie nieważnym, z kim nie należy się liczyć. Bardzo proszę powiedzcie jej, że mnie znacie i co myślicie o zachowaniu jej samej oraz jej enablerach.
Niech, kurwa, w końcu zacznie ta idiotka coś weryfikować.