Ludzie, którzy nie znają mechanizmów zaszczucia, uważają, że wrzaski i terror nie powinny robić wrażenia na ludziach niewinnie oskarżanych, ale jest wręcz przeciwnie. Wszystkie agresje okazywane wobec ludzi, którzy są winni przedstawianym im zarzutom, nie wywołują takich obrażeń psychicznych, jak terroryzowanie i obrzucanie obelgami osób niewinnych. Winni wiedzą, za co obrywają, więc mniej cierpią. Ludzie niewinni przechodzą katusze i znajdują się w matni, bo nie potrafią wytłumaczyć swoim oprawcom, jak ci bardzo się mylą.
Psycholodzy nienawidzą aktów terroru, ponieważ można w ten sposób kogoś zniszczyć psychicznie i zmusić do samobójstwa. A jeśli nawet taka osoba przeżyje ataki terrorystów, to zawsze już będzie cieniem siebie, jak ja i mój tata. Celują w tym schizofrenicy z ich nieprawdziwymi oskarżeniami niewinnych ludzi i urojonymi krzywdami. Moi znajomi schizofrenicy, których mam nieszczęście znać od podstawówki, zaszczuli wiele osób, podburzając przeciwko swoim ofiarom wiele środowisk. Zawsze pomaga im w tym kler, zachwycony ich „świętością” i tym, że „przemawia do nich Bóg”.
Nie mam najmniejszego zamiaru pojawiać się na spotkaniach Avangardy. Miałam pecha przyjąć takie zaproszenie, kiedy jeszcze byłam studentką. Chociaż klub wtedy nazywał się chyba inaczej, ale nadal działają w nim te same osoby. Klub i schizofrenicy zamknęli salę na klucz i zaczęli mnie zaszczekiwać i terroryzować. Od tamtej pory jeszcze nie odzyskałam do końca pamięci. Klub zniszczył mi całe moje życie. Nie dziwcie się więc, że moi przyjaciele zablokowali Worldcon dla Avangardy.
To jest przeklęty klub i przeklęci ludzie. Nie powinni sobie przybijać piątek za zniszczenie mnie. Ale skoro tak lubią, to mogą sobie nadal stawiać schizofreniczkę Renatę na postumencie i się do niej modlić. Ale beze mnie. W karierze żadnej idiotce z klubu to nie pomoże. Bo to nie Renata i nie Roman decydują, kto jest kim w światowym ruchu fantastyki.
Przeżyłam wbrew temu, co mi wtedy plagiatorka ze swoimi przyjaciółeczkami zaserwowała. I nie zamierzam nikogo z rodziny schizofreniczki Barbary przepraszać. To nie jest moja matka, tylko Renaty. I nie dam sobie ukraść mieszkania, które jak najbardziej legalnie po mojej mamie Helenie odziedziczyłam. Nie zajmuję go nielegalnie, kurwa. Schizofreniczka Renata może się obejść smakiem.
Kurwa, macie skończyć już z tymi oskarżeniami wobec mnie. Wszystkie oparte są na jakiś schizofrenicznych intrygach debili z mojej podstawówki. Jesteście bez szans w tym sporze, bo nie macie racji.
Aktów terroru wobec mnie sobie nie uroiłam. Ludzie z klubu razem ze schizofrenikami zrobili mi też wjazd do pracy i zaczęli robić awantury, więc nie udawajcie już nigdy moich przyjaciół i że moje skargi na was są oparte na moich urojeniach. Kłamstw i fałszywych oskarżeń wobec mnie też sobie nie wymyśliłam. Pobicia też nie.