Trofeum

Pisałam już o zdjęciach, jakie przemocą lub podstępem robili sobie ze mną różni ludzie. Z reguły było tak, że najpierw mnie terroryzowali i zniszczyli a potem – jakbym była misiem z Zoo – robili sobie ze mną zdjęcia, nie pytając nawet mnie o zdanie.

Uważam, że wszystkie te zdjęcia zostały zrobione przez psychopatów, którzy postanowili – po zniszczeniu mnie psychicznie, a także fizycznie – zdobyć trofea. Czyli psychopatyczne pamiątki po swoich ofiarach. Mam nadzieję, że mają dużo radości z przeglądania swoich zasobów.

Takie jest pochodzenie zdjęć, które sobie ze mną robiono, bo podobno schizofrenik Roman na to pozwolił. Bo rozumiecie, wszyscy uznali, że jestem jego własnością.

To że ktoś pokazuje zdjęcie ze mną, nie znaczy, że jest moim przyjacielem. W fandomie to oznacza z reguły, że jest moim śmiertelnym wrogiem, za to przyjaźni się z gangiem schizofreników z mojej podstawówki.

Czyli Szkoły Podstawowej 157 w Warszawie. W życiu nie chodziłam do jakiejś szkoły we wsi pod Gdańskiem i moimi rodzicami nigdy nie byli Barbara czy Ryszard. Zastępczymi czy nie. I mieszkam w swoim własnym mieszkaniu, odziedziczonym – nigdy dosyć powtarzania – po mojej własnej mamie Helenie.

Nie odpowiadam za schizofreniczne intrygi Renaty oraz jej rodziców. Odpierdolcie się ode mnie.

Dodaj komentarz