Psychopaci

Stosunkowo niedawno dowiedziałam się, kim jest człowiek, który w środowisku warszawskich fanów podaje się za mojego „byłego” czy też mojego „pierwszego faceta”. Jest to brat Renaty, tak samo jak ona chory psychicznie i tak samo jak ona wykazujący wszystkie cechy psychopatii, co jest związane z nieleczoną schizofrenią. Nawet nie wiem, jak ten człowiek ma na imię, wiem za to, że jak każdy schizofrenik lubi zaszczuwać swoje ofiary swoimi urojeniami, ale także celowymi kłamstwami. Pamiętam go jak przez mgłę z podstawówki, ale i wtedy nie wiedziałam, kim jest. Był jedną z prześladujących mnie osób, które mnie skatowały na lodowisku przy szkole.

Żadna z tych tępych dorabiających prostytucją schizofreniczek – Renata czy Anna – nie nauczyła się pływać, ani nie jeździ na łyżwach. Były na to za leniwe i nauczone przez rodziców i dziadków, że nie muszą się niczego uczyć, wystarczy tylko, że będą mówić, że coś potrafią lub czegoś dokonały. To właśnie od nich usłyszałam w szkole, gdy zapytałam o życiowe ambicje. A także „to jestem kurwą, bo one tak chcą”. Nie powinny udawać skrzywdzonych niewinności. Zniszczyły mi wszytko w życiu, właśnie dlatego, że drażniła ich moja pracowitość i chęć robienia ciekawych rzeczy. Uznały też, że tylko one mają prawo do szczęścia rodzinnego. I ogólnie do szczęścia każdego rodzaju.

Brat Renaty jest równie niebezpieczny jak jego ojciec, Ryszard. Zresztą Roman też coraz bardziej przypomina swojego ojca, gwałciciela dzieci. Niestety tak kończą głupi schizofrenicy, którzy się nie leczą. Stają się mordercami i gwałcicielami, bo nie panują nad popędami, a kieruje nimi motywowana różnymi urojeniami niechęć do niewinnych ludzi, a także pragnienie udowodnienia, że są „lepsi”, bo kogoś zaszczuli lub zabili. Czują się wtedy władcami wszechświata.

Naprawdę nie skrzywdziłam Renaty, czy siostry Romana. Wszystkie ich zarzuty to jęki chorego na schizofrenię mózgu. Nie ukradłam im żadnych ubrań, wręcz przeciwnie, to mnie ukradziono ubrania i mnie oraz moją mamę zakatowano psychicznie. Odniosłyśmy także rany fizyczne. Ja mam prawo się skarżyć, a ci schizofrenicy nie. Kieruje nimi zawiść i dlatego, ponieważ bardzo chcą znowu dostać ubrania, najlepiej jej ukraść, wyłudzić lub zastraszyć ludzi w celu ich zdobycia, to zaczęli cierpieć na urojenia, że te ubrania jestem im winna i powinnam im „oddać”.

Odkupiłam sobie wszystko, co mi ukradli, ale nie zamierzam im nic podarować. Nie dostaną też mojego mieszkania. Jest przerażające, że ludzie tak głupi i zdemoralizowani, a przede wszystkim chorzy, zdołali pociągnąć za sobą tak wiele osób z różnych środowisk. Ale nie dam im się zaszantażować, ani zastraszyć. I chętnie wyjadę z kraju, jak mi zasugerował ten gang i zerwę kontakty z ludźmi, którzy z nimi rozmawiają. Psychoterapeuci wiedzą, że ofiary zaszczucia przez schizofreników oraz przestępców rozkwitają w innych krajach, gdzie gangi schizofreników nie potrafią ich znaleźć.

Nie mam nawet siły wyliczać, ile osób ten gang zaszczuł, lub w inny sposób pozbawił życia. Renata lubi szczególnie atakować pisarki, bo jest zawistną kurwą. Nie należy jej pomagać w żaden sposób, ani dokarmiać, czy dawać pieniądze. Dotyczy to też jej rodziny, a także rodziny Romana. Gdyby nie ich schizofrenia ten gang już dawno by siedział w więzieniu za te zaszczucia i wymuszenia.

To z ich powodu warszawskie konwenty nie są bezpieczne.

Dodaj komentarz