Tak się składa, że Anna z mojej podstawówki po dołączeniu do gangu Renaty i pobiciu mnie na lodowisku została ustawiona na lekach. Jej rodzice byli ludźmi na poziomie i sami się leczyli, więc miała dobre wzorce i jej bliscy podejmowali dobre decyzje. Zostałam przeproszona, ale powiedziałam, że po tym wszystkim nie potrafię się z nią przyjaźnić.
Pech chciał, że Anna nie zorientowała się, że Ryszard i Barbara nieleczący się schizofrenicy to rodzice Renaty, a nie moi. Zaczęła dla nich mnie śledzić i donosiła Romanowi. Wiele z plotek o mnie z tamtego okresu jest całkowicie nieprawdziwa i pochodzi od niej. Wpadała do mojego domu niezaproszona, całkowicie pewna – bo tak jej powiedzieli Ryszard i Barbara – że uciekłam od nich, „prawdziwych rodziców” – i mieszkam u osoby chorej psychicznie. Mieszkałam oczywiście u moich najprawdziwszych rodziców, a z Barbarą i Ryszardem nigdy nie miałam nic wspólnego. Bardzo pechowo dla Anny moje związki z Barbarą czy Ryszardem to coś, co pochodzi wprost z urojeń tej wrednej schizofrenicznej rodziny z piekła rodem. Nie mam z nimi nic wspólnego, a Anna zniszczyła mi życie jeszcze bardziej niż w podstawówce czy liceum. Wierząc Ryszardowi, Barbarze oraz Romanowi zachowywała się tak, jakby pomimo leków cierpiała na ostrą psychozę, bo się od nich uzależniła.
Bardzo proszę, aby ta pani zamknęła w końcu ryja na mój temat, bo mam jej dosyć. Wszystko, co usłyszała od tych ludzi to jest kłamstwo i pochodzi z ich urojeń lub jest celowym kłamstwem, bo schizofrenicy naprawdę nie mają żadnych hamulców moralnych.
Anna była dostatecznie głupia i niszczycielska, gdy brała leki. ale Ryszard postanowił ją „wyzwolić” od leków. Ryszard jest schizofrenikiem nieprzemakalnym na wiedzę, prezentującym krańcowy katolicki zabobon i fanatyzm. Morduje ludzi innych wyznań i ateistów. Mnie się obrywa za bycie kolorową, chociaż w jego urojeniach mój tata był Żydem, a nie Arabem, jak mój dziadek. Wkurza go to, że jestem tak zdolna i utalentowana. Uważa, że jako „niższa rasa” powinnam mu służyć, stąd też wzięło się jego sabotowanie moich studiów, kariery sportowej i każdej innej. Bo mam być kuchtą. I kurwą.
Kurwę to zrobił z Anny Ryszard. Terrorem zmusił ją do porzucenia leków i to właśnie było powodem, dlaczego wyleciała ze studiów, wszyscy mieli dosyć jej braku postępów w nauce, zawalania egzaminów oraz zaszczuwania kolejnych osób.
Ja też mam jej dosyć. Jest największym szkodnikiem w fandomie. Niestety jest efektowna i jak wszystkie nieleczące się schizofreniczki wchodzi ludziom do łóżka, aby ich urabiać i szczuć na swoje ofiary.
Mam dosyć bycia ofiarą Anny. Niech się pizda w końcu leczy, nic co mówi nie jest prawdą.
I ma się odpierdolić od mojego mieszkania. Gdy tylko będę miała chwilę, wezmę ze spółdzielni zaświadczenie o zamieszkaniu. Zobaczymy sobie, kto ma prawo do tego mieszkania. Naprawdę kurwa Anna ma się odpierdolić od mojej matki, to jest moje mieszkanie.
To Anna próbuje mi w swojej psychozie ukraść mi mieszkanie. A nie ja jej.
Każda osoba, która ją popiera i „ratuje”, stanęła po bardzo złej stronie pentagramu. Ratunek dla tej pani to ponowne ustawienie jej na lekach, chociaż teraz powinna przejść dłuższą hospitalizację, bo psychoterapeuta ma co robić po jej wszystkich wyczynach oraz praniu mózgu, jakie jej rodzice Renaty zaserwowali.