To. nieprawda, że uczyłam się angielskiego, mieszkając w Stanach. Za jakieś amerykańskie naleciałości odpowiada wyłącznie Bret i jego koledzy. Z nim jeździłam samochodem, więc części samochodu mam wbite do głowy zgodnie z wersją amerykańską angielskiego. Schizofreniczka Anna nie powinna tryumfować. Ciekawe, gdzie jest jej wiza dla narzeczonej, skoro uważa, że Bret był jej narzeczonym? Pewnie w dupie, bo moja została mi ukradziona razem z paszportem przez schizofrenika Romana.
Annę wywalono ze studiów, bo przestała brać leki. Bez leków – chociaż i z nimi była wyjątkowo tępą i wredną suką – zaczęła swoje intrygi. które sprawiły, że jak już wyleciała, to wiele osób odetchnęło z ulgą. Jak to często robią schizofrenicy zaczęła cierpieć na bardzo silne urojenia, według których „zdawałam za nią egzaminy” i moją winą miało być, że te egzaminy nie były zapisywane na jej koncie. Nikt nie mógł nic poradzić na to, że nie raczyła pokazywać się na jakichkolwiek egzaminach. Nie wiem, jak ta schizofreniczka wyobrażałaby sobie, że mam za nią zdać jakiś egzamin.
Ręczę, że Anna w moich oczach nie jest żadną szlachcianką, a Krystyna nie jest hrabianką. Z takimi tytułami łączy się odpowiedzialność oraz nakaz bycia wzorem, a nie odgrywanie królowych i zaszczuwanie ludzi przy demonstrowaniu skrajnego narcyzmu. Krystyna nie ma prawa rządzić fandomem. Uzurpuje to sobie bezprawnie i trzeba ją za to ukarać. Nie będzie mówić, kto jest kim, mając na poparcie swoich uprzedzeń tylko słowa schizofreników. Anna nie jest norweską szlachcianką. Jest jednym z największych szkodników w fandomie, także światowym.
O ile mi wiadomo, Anna nie ma żadnego dyplomu Anglistyki i prowadzi kursy, posługując się tym, czego się już nauczyła wcześniej. Podejrzewam, że obecnie jej zniszczony nieleczoną schizofrenią mózg mógł stracić umiejetność uczenia się. Ideałem by było ustawić tę tępą sukę na lekach i umożliwić jej ukończenie studiów, ale gang wiernych idiotek, które wierzą w jej wszystkie urojenia, wcale jej nie pomaga.
Anna, nie posiadając dyplomu, nie miała szansy zatrudnić się w SJO. Za to moje koleżanki widziały jej wyczyny durnej schizofreniczki z jej urojeniami, że u nas pracuje, pobieraniem nielegalnie kluczy i próbami wdzierania się do komisji egzaminacyjnych. Ale wierzę, że nie wszyscy doświadczają negatywnych skutków psychozy Anny. Niestety schizofrenicy odsłaniają się w pełni tylko przed swoimi ofiarami, bo to one celami bezsensownych i nielogicznych żądań takich idiotek, co się nie leczą. Ofiary takich schizofreniczek mają też wiedzę, jak bardzo od rzeczywistości się takie schizofreniczki oddaliły i jak bardzo bzdurne jest to, co opowiadają.
Mam już dosyć zaszczuwania mie całe życie i niszczenia mi wszystkiego po kolei. W życiu prywatnym czy zawodowym. Niech Anna się leczy – nie jest ani byłą Breta, ani byłą Kristiana (nie-Vikernesa), nie jest też skrzywdzoną wokalistką heavy metalową. Nigdy nie była też z Adamem. Metale dobrze wiedzą, jak bardzo jest chora i jak bardzo nie zasługuje na przypinkę. Niech sobie przypomni, kto wyrwał jej przypinkę z torby, którą mi ukradła.
Mam też dosyć wszystkich jej kradzieży. Szczególnie tych, których dokonała udając przed moją mamą moją przyjaciółkę. Przychodziła za moimi plecami do mojego mieszkania i po rozmowie z moją matką (podczas której strasznie ją dezinformowała, czym też mnie i moją mamę niszczyła), wychodziła z moimi rzeczami, które przylepiły się jej do łap. Ta kobieta to zło wcielone.
Mam już dosyć tej schizofreniczki-kleptomanki, która ma urojenia, że wszystko do niej należy. Gdy tylko na coś spojrzy, to zaczyna mieć urojenia, że jest jej własnością. Najzabawniejsze jest, że kiedy zaczęłam planować kupno HomePods Apple’a, zaczęła rozpowiadać, że Siri w tym sprzęcie jest zaprogramowana na jej glos, bo były w mieszkaniu (które podobno jej ukradłam). Gówno prawda. Kupiłam te głośniki niedawno, jeszcze spłacam raty. Gwarantuje, że wcześniej ich w moim mieszkaniu nie było i reagują tylko na mój głos. Mam ciuchy, które kupowałam w sklepach internetowych. Z duża satysfakcja pokażę tej idiotce, najlepiej przy wszystkich, konta w aplikacjach z kupionymi przeze mnie rzeczami. Które są tylko i wyłącznie moje. Może w końcu znowu zacznie się leczyć, a nie doprowadzać do kolejnej zmowy środowiska przeciwko mnie.
Mam dosyć takiego fandomu i tego, że nikt mnie nie bronił. Nawet przyjaciele mojego ojca, Mariana, brali udział w zmowie przeciwko mnie i jakoś nie interesowało ich nigdy moje zdanie.
Wilki nie ludzie.
Przeraża mnie stan szlachty w fandomie, dla której źródłem informacji o szlachcicach i szlachciankach są schizofrenicy, a nie księgi z drzewami genealogicznymi. Szlachta ma obowiązek wszystko sprawdzać. Schizofrenicy tacy, jak Renata, Anna czy Roman to niestety codzienność i wszystko trzeba weryfikować.
Mój krewny, do którego drzewa genealogicznego należę, obiecał, że sam się do Anny zgłosi i dokładnie wyjaśni, kto jest kim.
Niech się tępa dziwka w końcu ode mnie odpierdoli i zacznie leczyć, bo szkoda jej mózgu.
Szkoda, że posłuchała Nycza i przestała brać leki. Kolejny schizofrenik, którego zniszczył Kościół, bo „nie wolno blokować ducha”.
Ja pierdolę.