Jak mi powiedział pan polityk N. nie mam w fandomie żadnych praw, jestem tylko chłopką, którą każdy może wyruchać i która, gdy się broni, to może dostać w mordę i ma przepraszać.
Sama już nie wiem, jak to skomentować. Proszę tylko moich krewnych i przyjaciół o bardziej kojarzących się ze szlachectwem nazwiskach, aby żeby wyjaśnieli kurwiszonowi Renacie przy politykach religijnej prawicy, kim jestem, i że okradanie mnie z tytułu czy konspektów nie będzie tolerowane.
I nie ma nikt prawa żądać dla kurwy Renaty mojego mieszkania, które odziedziczyłam legalnie po mojej własnej matce, Helenie. Nie nazywam się Nowak, a to że kurwa Renata wraz z rodzicami postawiła wykonać schizofreniczną zamianę miejsc i zrobić z Renaty skrzywdzoną norweską szlachciankę, a ze mnie wycierucha, to naprawdę nie moja wina.
Bardzo proszę wszystkich moich przyjaciół, aby ten gang wspierający schizofreników, szczególnie pana polika N., poinformowali, kim jestem i jakie mam prawa w fandomie. A jakich on już nie ma. Bo moim zdaniem nie zachowuje się, jak szlachcic i nie powinien za szlachcica za te ataki na mnie się uważać. Zostałam przez niego i jego gang zaszczuta w moim miejscu pracy. Zaskarbił obie jeszcze przy tym współpracę mojej Uczelni. Zostałam zakatowana tak dokładnie, jak sobie wymarzył sadystyczny psychopata N. Nic, co robił pod dyktando kurew udających psychologów w niczym nie przypomina „psychoterapii”. Dokonano wtedy jeszcze większych zniszczeń mojej psychiki i mojego życia niż na Anglistyce.
Ale bez względu na tortury psychiczne i sadyzm skurwysynów z religijnej prawicy czy Nycza w życiu nie zacznę Romana nazywać moim mężem, czy Renaty Yennefer. I żadna kurwa nie miała prawa kraść moich konspektów. Nikt nie miał prawa godzić się na tę kradzież w moim imieniu.
I będę zawsze walczyć o sprawiedliwość.
Absolutnie nie jestem na swoim miejscu. Kurwy z fandomu o to zadbały. Anna nie jest żadną wokalistką. Zapytajcie Adama. A Renata nie jest mną. Ale oczywiście z całą dumą przyjmuję wygnanie z fandomu z rąk Nycza czy polityka N. W tym momencie ktoś o mojej pozycji społecznej może powiedzieć tylko jedno – nie bywa się tam, gdzie są kurwy. Mam nadzieję, że inne osoby poinformowane przeze mnie o tej aferze podejmą podobną do mnie decyzję i się wycofają z aktywnego fandomowego życia, szczególnie mam na myśli konwenty Avangardy, która od zawsze czołga się przed schizofreniczką Renatą z mojej podstawówki.
A akt własności mojego mieszkania jak najbardziej jest w przygotowaniu w mojej spółdzielni. Gdy tylko dostanę ten dokument, umieszczę go na blogu. Kurwa Renata nie ma prawa domagać się zwrotu mojej własności.