New Rocki

Tak się składa, że w latach dziewięćdziesiątych spotykałam się z Adamem. Podarował mi wtedy New Rocki, czyli masywne buciory, o jakich marzy każda metalówa. Niestety bardzo szybko pewna kurwa z Anglistyki zgłosiła się do mojej mamy z bajeczką, że Adam kupił je dla niej i u mojej mamy dla niej zostawił. Moja naiwna mama jej te buty oddała, tak jak wcześniej oddała moje ubrania schizofrenikowi Romanowi. Zniszczyło to relacje między mną a moją mamą, bo myślałam, że już wcześniej się nauczyła, że jestem niszczona przez gang schizofreników i że nikomu nie powinna wierzyć, ani bez konsultacji ze mną oddawać moich rzeczy.

Nie wiem, kogo wariatka i jej rodzina nazywają „kurwą z Anglistyki”, ale dla mnie jest to osoba, która ukradła mi New Rocki, i która potem twierdziła, że Adam kupił je dla niej i że się w niej kocha.

Kurwa a Anglistyki do tej pory usiłuje uchodzić za moją przyjaciółkę, ale z kurwami, przynajmniej tymi z charakteru, bo nie odnoszę się do jej zwyczajów seksualnych, się nie przyjaźnię.

Kurwa z Anglistyki zniszczyła mi wszystkie związki. Także ten z Piotrem, kiedy zaczęłam się nim po przyjacielsku spotykać, gdy byłam studentką. Dostała na jego widok spazmów z zawiści i zaczęła mnie (rozumiecie, mnie, czyli osobie, która znała go od przedszkola) tłumaczyć, że ja nie wiem, kim on jest, i że dla mnie to za wysokie progi i że on przychodzi dla niej. Tylko że ze mną rozmawiał i ze mną z Anglistyki wychodził. W końcu kurwa z Anglistyki zaczęła opowiadać, że jest z nim w ciąży i że jest jego prawdziwą miłością. Zniszczyła mi wtedy możliwość powrotu do Piotra. Myślę, że tłumaczy to, jak to się stało, że nie byliśmy razem z Piotrem, chociaż jako dzieci stanowiliśmy parę.

Tak samo było z każdym innym moim mężczyzną. Kurwa z Anglistyki robiła wszystko dokładnie, tak jak to robią schizofreniczki, więc jej nigdy nie uznam jej za kogoś zdrowego. Zawsze przeżywała moje związki z facetami tak intensywnie, że podawała się za ich „prawdziwą żonę”. A także opowiadała, że jest z nimi w ciąży. No nie dziwię się, że chciała mnie wrobić w najgłupszego faceta w fandomie, a mnie odbić wszystkich facetów facetów. Tak wściekłej suki w życiu nie spotkałam. I ma wierną naśladowczynię w fandomie.

I mam w dupie zapewnienia złodziei, że New Rocki odkupią (tym bardziej schizofrenik Roman oferował się, że odkupi mi je za moje własne pieniądze, bo przecież swoich nie ma). Nie stać mnie na wszystko, ale jeszcze te 500 złotych na wyprzedaży (bez zniżki kosztują około 1000) mogę wydać na kultowe dla metali buty.

I moje nowe New Rocki, które sobie sama kupiłam (i w nich poszłam na niesławną sztukę teatralną o Vargu), są na zdjęciu. Kurwa nie musi ich odkupywać. Nauczyłam się polegać tylko na sobie i tylko wierzyć w rzeczy, które sama sobie kupię i także uważać, że moje pieniądze to środki, które znajdują się na moim własnym koncie, a nie w urojeniach czy obietnicach wariatów.

Nie po to wariaci kradną, żeby swojej ofierze , którą okradają, udając jej bliskich, przekazać jakieś pieniądze. Z reguły schizofrenicy to oszuści, którzy po wyłudzeniu pieniędzy zaczynają je rozdawać innym ludziom, którzy nie wiedzą, z kim ją do czynienia, skutecznie udając multimilionerów i osoby z wyższych sfer.

Dodaj komentarz