Oczy

Skurwysyński schizofrenik Ryszard jest wariatem, który tropi kurwy. Podpaść mu mogą osoby, które żyją inaczej niż on by chciał. A także takie, które uważają, że seks jest czymś przyjemnym. Zdaniem takich jak on członków Opus Dei ludzie powinni mieć w życiu dokładnie tyle samo stosunków jak i ciąży. A kobietom uczciwym seks nie przynosi przyjemności.

Kobiety, które nie mają dzieci, są oskarżane o bycie kurwami. W rodzeniu dzieci ma przeszkadzać im zdaniem Opus Dei wykształcenie. Dlatego też moi samozwańczy opiekunowie (czyli Ryszard i Barbara) robili wszystko, aby sabotować nie tylko moją karierę pisarską, ale też moje studia.

Oczywiście, gdyby nie ich intrygi i schizofreniczne przechwałki Renaty, że moi narzeczeni są jej mężczyznami, i że ją skrzywdziłam spotykając z nimi, miałbym pewnie piątkę dzieci. Ale wyszło jak wyszło, tym bardziej że Barbara jak to ona kilka razy próbowała wiązać moich facetów z pewną idiotką z Anglistyki, której wmawiała, że moje ozdoby, buty lub ubrania, są prezentem dla niej od mojego faceta. Idiotka tkwiła w przekonaniu, że zniszczyłam jej życie kradnąc mężczyznę i prezenty od niego. Nie jestem w stanie zrozumieć, jak można być tak durnym. W każdym idiotka dokonywała kradzieży, próbując „odzyskać”, to co powinno do niej należeć.

Prawda jest taka, że to idiotka z Anglistyki zniszczyła mi życie, a nie na odwrót.

Schizofrenicy bardzo często mają urojenia związane z kobietami, które niby mają być „kurwami”. Przy czym prostytucja, jak mi oświadczył Ryszard, jeśli nie przynosi przyjemności, nie jest „kurwieniem się”. Szczególnie gdybym przynosiła mu zarobek. Nie trafi się za takimi.

Ryszard jest bardzo niebezpiecznym wariatem i policja wie, co robi kobietom, które uznaje za kurwy. Spotkało to nie tylko moją mamę, ale też mamy moich znajomych. W momencie, gdy uważa, że kobiety nie mają dzieci, bo „się kurwią”, zaczyna swoje zabiegi mające je nakłonić do posiadania dzieci. A jeśli się nie słuchają, to wymierza karę. W zależności od oceny moralności kobiety niszczy jedno, albo dwoje oczu. Podobno jest to typowe zachowanie dla bojowników o moralność z Opus Dei. Używa spreju ze sterydem. Niestety steryd wywołuje zaćmę błyskawicznie. Przy czym używa pomocników, którzy przytrzymują mu ofiarę. Ja oberwałam w jedno oko i nie mogłam się wyrwać prześladowcom. Przeprowadzono na mnie egzekucję, co miało to być dla mnie ostrzeżenie. Moja mamę też została w ten sposób potraktowana.

Moja odpowiedź dla Ryszarda jest taka – kobiety mają prawo do wykształcenia, bo mają wtedy więcej pieniędzy dla dzieci. A gdyby nie jego zabiegi i intrygi, miałabym dzieci. Cały czas zachowywał się jak słoń w składzie porcelany. I zawsze miałam zamiar wyjść za kogoś innego mi Opus Dei wyznaczyło.

Kurwa, jestem panną, ale i tak nigdy nie zaakceptuję Romana. Wolę być sama. Mam jako bezdzietna stara panna do tego prawo. Przy czym miałam już nieformalnego męża i narzeczonych.

Dodaj komentarz