Imbecyle z Avangardy

Tak się składa, że wiele osób z Avangardy twierdzi, że nie jestem pisarką, tylko kimś po szkole specjalnej. (Wpis z brakiem pozdrowień dla pewnej plagiatorki.)

Sprawa wygląda tak, że imbecyle z Avangardy twierdzą, że jestem też imbecylem, bo pamiętają mie ze szkoły. Po pierwsze nie jestem imbecylem. Pomimo zaszczuwania przez imbecyli z mojej podstawówki, mam dyplom z Anglistyki z czwórką, chodziłam też równoległe na zajęcia na innych wydziałach.

Prawda jest taka, że imbecyle z Avnagardy zanim zostały przeniesione do szkoły specjalnej, próbowały chodzić do mojej podstawówki. Tej tu. Oczywiście imbecyle z mojej podstawówki nie uczęszczali na dodatkowy angielski czy pływalnię, bo była to po prostu dla nich rejonowa szkoła. Dla mnie też. Bo przypadkiem mieszkałam przy bardzo dobrej podstawówce, ale chodziłam do klasy, która miała naukę pływania.

Całe życie ścigają mnie imbecyle, których poznałam w czasie nauki w tej podstawówce, które nie zrozumiały moich reakcji w czasie lekcji religii. Uroili sobie, że jestem po szkole specjalnej i nie powinno mnie być w żadnej mojej kolejnej szkole. Nękali mnie podstawówce, nękali mnie w Reytanie, nękali mnie też na Anglistyce. A także w kilku innych miejscach.

Bardzo nie dziękuję imbecylom oraz durnym fanom, którzy jeżeli tylko mi się uda, to nie będą pisarzami, za zniszczenie mi życia, tylko na podstawie pomówień imbecyli.

Doszło do zmowy przeciwko mnie środowiska. Osoby, które są tego winne powinny stanąć przed sądem, bo ani nie są chore psychicznie, ani nie są imbecylami, tylko zawistnymi kurwami i jak kurwy zawsze będę je traktować.

Nie jestem przyjaciółką Krystyny. Nie mam z nią nic wspólnego i nie chcę mieć nic wspólnego. Nie po tym, co mnie spotkało. I nie po tym jak mnie, moją mamę oraz mojego tatę obraziła. Była aż zbyt aktywna w swoich działaniach i wiem, że chociaż wiem, że chociaż nasi wspólni znajomi próbowali coś tej idiotce wytłumaczyć, walili grochem o ścianę.

Z całym autorytetem stwierdzam, że jest zbyt głupia, aby być pisarką. Jest przy tym agresywnym i bezmyślnym beztalenciem, który przypisuje mi pokrewieństwo ze znanymi w fandomie kurwami imbecylkami po szkole specjalnej, które się bardzo dobrze pomówieniami bawiły. Mam nadzieję, że żmija K. też się dobrze bawiła jak jej idolki.

Absolutnie nie mam ochoty ważyć słów i być delikatna. Mówię prosto z mostu i walę prosto w oczy, bo te kurwy z fandomu zmówiły się przeciwko mnie i zniszczyły mi całe życie. W tym pewne tak zwane pisarki. Mam w dupie to środowisko i się wynoszę. Nie mam ochoty już. kiedykolwiek już oglądać warszawskiego fandomu.

WIdzę ten wpis jako koktail Mołotowa i mam nadzieję, że podpali te kurwy i beztalencia z fandomu, które mnie zakatowały oraz wykończyły, niszcząc psychikę i całe moje życie i radośnie pobiegły do swoich spraw dalej się kurwić. Ma ten świat spłonąć, bo nie mam zamiaru do niego wracać.

Renata jest po prostu wariatką, a nie Yennefer. Jej matka to też tępa schizofreniczka, a ojciec imbecyl. Proponuję, żeby idiotki nadal oddawały hołd lenny którejś z tych kurew.

Dodaj komentarz