Anihilacja

Tak się składa, że gnoje z mojej podstawówki, którzy rządzą atmosferą w Avangardzie, nie są moimi przyjaciółmi, chociaż nadużywają tego statusu. Od lat zaszczuwają mnie na podstawie urojeń dwóch schizofreniczek i ciągną bullymng, który rozpoczął się jeszcze, gdy byliśmy dziećmi.

Niczego z tych schizofreniczek, które dostały zbyt dużo pomocy i nie daje się ich ogarnąć, nie ukradłam. To ja byłam wielokrotnie przez nie okradana.

Siostra Romana, znana jako moja „szwagierka” (chociaż w życiu z jej bratem nie byłam na żadnej randce nawet) oskarża mnie o kradzieże i przywłaszczanie sobie jej facetów. Jest to bzdura. Schizofrenicy podszyci zawiścią cierpią na dokładnie takie urojenia. Albo błędnie podają się za czyiś członków rodziny, albo widząc coś fajnego (może to być też facet) z powodu zawiści zaczynają snuć opowieści, że coś im ukradziono.

Nic żadnej tępej kurwie z mojej podstawówki nie ukradłam. Za to ja jestem ofiarą także świadomej zmowy przeciwko mnie. Ta grupka idiotów, kierując się tym, co opowiedziały schizofreniczki, zniszczyła mi całe życie, ale nawet stojąc nad grobem nie zacznę przytakiwać ich urojeniom, chociaż zniszczyli mi pamięć i doprowadzili mnie do syndromu sztokholmskiego. Jeszcze podstawówce mój tata musiał robić mi deprogramming, bo wmawiali mi, że jest chłopek, który urodził się w czasie żniw. Bo tak ustaliły.

Świadoma zmowa tych ludzi polega na tym, że postanowili, że nigdy mi nie pozwolą założyć rodziny i zawsze będę prowadzić „akcje informacyjne” takie, że nikt nie zagłosuje na moje opowiadanie. Bo podobno jestem kurwa.

Odpowiem tutaj – jakakolwiek krzywda tych schizofreniczek to ich urojenia. Nie odpowiadam za nie. Za to winię ich otoczenia, bo już dawno powinny być namawiane na leczenie, a nie wspierane w niszczeniu mnie oraz moim bliskim życia.

Moja siostrzenica Marysia nie jest córką Romana i moją. Ale i tak została z powodu jego urojeń zakatowana w czasie konwentu, a także później w pracy. Udało się ją uratować tylko dzięki mojej wiedzy. Osoby potraktowane tak, jak ten gang traktuje ludzi, z reguły popełniają samobójstwo. Mam dosyć ich ataków, bo nie tylko ja i moi bliscy nie mogą się pojawić w czasie konwentów.

Mam dosyć tego, że moje skargi na ludzi, którzy nigdy się nie powinni liczyć w fandomie, zawsze powodują ich kolejne ataki na mnie. „Bo jakaś pisarka się na mnie skarży.” To ja się skarżę i to ja jestem tą zaatakowaną pisarką i wokalistką, której tępa grupa gnoi uniemożliwia normalne funkcjonowanie i życie.

Wiele razy poprosiłam o poprawną weryfikację, kim rzeczywiście jestem. Więc nie jestem „byłą prostytutką” z Opus Dei, która jest „żoną Romana”. Nie ukradła też nikomu mieszkania. jest całkowicie moje i zamierzam bronić się przed pomówieniami także sądownie.

Jeśli o mnie chodzi to absolutnie nie martwi mnie, że nikt nie chce na mnie głosować. Tak się składa, że marketingowo nagroda Zajdla się absolutnie nie liczy, bo jest nieznana w mainstreamie. Mogłabym ustanowić swoją własną nagrodę z przyjaciółmi i miałaby taką samą wagę dla przeciętnego czytelnika. A jeśli chodzi o merytoryczną wartość nagrody, to wystarcz popatrzeć, jakie gnioty, także plagiaty, dostają nominacje. Tylko dlatego, że kilka osób się zmówiło.

Nikt nie chce nagród od tak skompromitowanego i zdemoralizowanego środowiska.

Avangarda doprowadziła mnie do stanu, który nazywa się śmiercią psychiki, żeby udowodnić, że wariatki mówią prawdę. Bardzo proszę, aby dostali wyrok jak za zabójstwo. Czyli 25 lat bez ważnych konwentów, bo na to nie zasługują. Ewentualne zwolnienie warunkowe po 12 latach, czyli możliwe, że już po mojej śmierci. W tym roku kończę już 58 lat i cała moje życie jest wypełnione cierpieniem, bo kilku idiotów postanowiło słuchać prostytutek (przyznały mi się do tego zajęcia) i schizofreniczek.

I proszę, aby osoby z Avangardy już nigdy nie kłamały, że są „przyjaciółmi tej prawdziwej Małgorzaty Wieczorek i że ją znają, i że to nie jestem ja”.

Powyższe słowa to cytat z wariatki, która według kilku osób z Warszawy jest bardziej godna zaufania niż ja. Ciągną się te pomówienia już od mojego dzieciństwa i tak jak wtedy mnie zniszczyli, cyklicznie niszczą mnie po dzień dzisiejszy. Ale tym razem jest różnica, robię z tego sprawę publiczną. Bo tak się wygrywa z pomówieniami schizofreników i ich pomagierów. I ogłaszam anihilację Avangardy, a także wszystkich plagiatorów. Teraz już nie przyjmę żadnych przeprosin.

Klątwa na was wszystkich.

Dodaj komentarz