Michał i ja wiemy, że jego ojciec swoją głupotą zniszczył nam życie.
Psycholodzy kliniczni w swoich podręcznikach mają zalecenia, według których nie wolno psychiatrom diagnozować bez konsultacji psychologa. Jest wiele sytuacji, w których nieporozumienia lub terror i pomówienia osób chorych psychicznie powodują, że psychiatra może uznać osobę zdrową za chorą i ją zniszczyć, bo rzeczywiście się rozpada psychicznie, chociaż leczenie jej psychiatrycznie tylko pogłębia jej problemy i może się skończyć samobójstwem. Ja sama podłam ofiarą czegoś takiego w czasie studiów.
Od dzieciństwa mam na karku grupkę schizofreników oraz imbecyli, którzy twierdzą, że nie jestem osobą, za którą się podaję. W podstawówce miałam nie być pływaczką i kimś, kogo ojciec ma szlachectwo i przyjechał z Francji. Na tej podstawie zaczęła mnie grupa imbecyli „leczyć”. Jednym z argumentów było to, ze w szkole nie ma pływalni. Nie poradzę nic na to, że moja klasa miała naukę pływania i jeździliśmy w czasie lekcji ośrodka sportowego.
Ciągnie się to całe moje życie. Imbecyle uznali, że mój kolega z zespołu z Reytana jest gangsterem, bo ma długie włosy. Kierując się tym oraz intrygą imbecyla z Opus Dei, który programowo tępi fantasy oraz metal, mój tata zabronili mi kariery wokalnej. Od dziecka jestem poddawana regularnym napadom i praniu mózgu przez gang schizofreników. Naprawdę mam tego dosyć i zamierzam wyprowadzić się z Polski, choćbym miała to dopiero zrobić to na emeryturze.
Gdy jako studentka przeniosłam się do Michała, gang schizofreników z mojej podstawówki uznał, że oni wezmą moje mieszkanie, bo moja matka jako „starsza pani” nie może mieszkać sama i powinna się też przeprowadzić do rodziców Michała. A wariaci chcą moje meiskuanie. Którego absolutnie im nie obiecywałam, ale uroili sobie, że mają do niego prawo. Bo tak uroiła sobie jakaś schizofreniczka.
Tak się składa, że schizofrenik z reguły oskarża swoje ofiary o chorobę psychiczną, bo nie potwierdzają ich urojeń i stara się je „leczyć”. Zamiast skonsultować się z profilerem czy psychologiem klinicznym ojciec Michała zaczął mnie „diagnozować” pod dyktando wariatów. I ponownie zniszczył mi karierę, bo mój powrót do pływania miał być moim urojeniem. A prawda jest taka, że pod wpływem mamy Adama wróciłam do sekcji pływackiej w ramach WF.
Ataki schizofreników, Nycza oraz rodziców Michała zniszczyły mi psychikę. Co gorsza Michał autentycznie potrafiłby potwierdzić, że wiele z rzeczy, które widział, a jego ojciec uważa za moje urojenia, są prawdą. Ale w jego rodzinie ludzie nie mieli zwyczaju się ze sobą komunikować.
Nie mam nawet siły dalej opisywać wszystkiego, co gang schizofreników oraz imbecyle zniszczyli w moim życiu. Skomentuję to tylko tak – to oczywiste, że ojciec Michała to religijna prawicą, czyli ludzie zgodnie w wiedzą profilera całkowicie durni. Prawicą jest głupsza od lewicy, a im bardziej ktoś religijny, tym mniej inteligentny, a ludzie wybierający karierę kościelną są wyjątkowo głupi. Według badań, lekarze nie są najmądrzejsi, a psychiatrię i ginekologię wybierają z nich najgłupsi, bo wydaje im się, że to są najprostsze specjalizacje. Dodatkowo z absolwentów ci najgłupsi zostają na uczelniach i nie potrafią zastosować wiedzy podręcznikowej w życiu.
Nie zaszczułam sama sobie, a wszystkie moje problemy psychiczne mają swoje źródło w tym, że zaszczuli mnie imbecyle oraz religijna prawica. Każda osoba, która się do nich przyłączyła jest moim osobistym wrogiem i bardzo proszę, aby nie wykorzystywali kłamliwych zapewnień, że są moimi przyjaciółmi. Bo nie są moimi przyjaciółmi. I nikogo nie znają, ani niczego nie zweryfikowali.
Jak usłyszałam Michał i jego ojciec zbierają pieniądze na odszkodowanie. Innym też radzę wyrazić skruchę w mailu do swojego Dzielnicowego i zapewnić, że już nigdy nie popełni się przestępstw, jakie przeciwko mnie popełniono. Można się powołać na chorobę psychiczną, bo autentycznie grupka schizofreników i niedouczonych lekarzy wciągnęła wiele osób w swoje urojenia.
A tak poza tym, to warszawski fandom to w dużej części tępaki i beztalencia, więc możecie się ode mnie odpierdolić. W życiu nie będę na żadnym konwencie w Warszawie. Wiecie już dlaczego konwent z aktorami z Buffy dobył się w Łodzi. Tylko ten klub uważam, za klub mi przyjazny, bo tam rządzi Andrzej, a nie kurwy z Opus Dei.
A Avangardzie będę pokazywać fucka tyle samo czasu, ile mnie niszczyli. To nie jest mój klub i to nie są moi przyjaciele. Odpierdolcie się ode mnie.
Mam ochotę reaktywować moje zespoły, więc bardzo proszę muzyków o kontakt ze mną. Bo muszę w końcu zarobić jakieś pieniądze. Do tej pory wszystko mi rozkradano.