Polski głupol

Jedną z polskich cech chyba nawet narodowych jest tak olbrzymia głupota i brak szacunku dla próśb innych osób, że już dawno temu postanowiłam się nie spotykać z Polakami. Byłam związana z polskim głupolem, czyli Michałem. Do bycia z nim w związku zostałam sterroryzowana. Już dawno obiecałam sobie, że nigdy więcej. O wiele przyjemniej wspominam sobie narzeczeństwa z Amerykaninem czy Norwegiem. Oni nie popełniali żadnych błędów, ale zostali zaszczuci przez polskie środowiska fanów i okłamani, a ja z zemsty za to że śmiałam sobie jakoś układać życie została zniszczona aż do wystąpienia amnezji oraz syndromu sztokholmskiego. Ale i tak nie zaczęłam pisać za Renatę, chociaż mój konspekt, który miał być moim debiutem prozatorskim trafił w łapska moich śmiertelnych wrogów.

Adama też wspominam bardzo źle. Po okresie spotykania się, kiedy postanowiłam przenieść znajomość na kolejny poziom, zostałam przez niego zniszczona psychicznie, bo powiedział mi, że „z mężatką nie pójdzie do łóżka”. Wkurwiłam się nie na żarty, bo po co w takim razie spotykał się ze mną te pół roku? Poza tym wszyscy chyba wiedzieli o moich problemach ze schizofrenikiem, który udaje mojego męża. Adam powinien o tym wiedzieć, a nie tak brutalnie obchodzić się z moimi uczuciami. Przeżyłam to tak silnie, że wyrzuciłam wszystkie rzeczy kojarzące mi się z Adamem i przysięgłam już się nigdy mu nie dać zbałamucić. Tym bardziej, że cynicznie mnie blokował w ostatnich chwilach, kiedy mogłam urodzić chociaż jedno dziecko i zniszczył mi do reszty życie. Bo on sam nie chce i nie chciał mieć dzieci.

Naprawdę nie popełnię już błędu randkowania z jakimkolwiek Polakiem. Wiem, że nie wszyscy moi dawny narzeczeni są żonaci, a też przybywa coraz to nowych zainteresowanych mną Skandynawów. Polacy bardzo często proszeni o coś ignorują osobiste doświadczenie kogoś, kto potrzebuje pomocy i jej nie udzielają, bo uważają, że nie jest robienie czegokolwiek potrzebne. Bo nie. Nie przyjmują do wiadomości, że ktoś kto o coś prosi, ma lepszą wiedzę na temat tego, co się dzieje. Gdyby Michał, Andrzej, czy też Adam spełnili chociaż jedną dziesiątą moich próśb, byłabym szczęśliwą kobietą, a wiele osób winnych środowiskowej zmowy przeciwko mnie nie miałoby przed sobą wizji więzienia.

Wszyscy mnie zawiedli.

Jedyne, co mogę powiedzieć – wypierdalam z Polski, tak szybko jak się da. Wiem, dlaczego Cameron zablokował Worldcon dla Avangardy i nie jest to dlatego, że „zaszczułam” Renatę, czy kogokolwiek okłamałam.

Nie mam ochoty oglądać żadnego z moich polskich wielbicieli. Mam nadzieję zamieszkać za granicą. Podobno coś na mnie czeka w Stanach, jak tylko będę mogła, to skorzystam i z dziką radością zapomnę, jak się mówi po polsku.

Dodaj komentarz