„Kurwa Małgosia”

To będzie krótki wpis.

Co ja mogę powiedzieć? Ktoś taki jak „kurwa Małgosia” nie istnieje, chociaż jako „kurwa Małgosia” zostałam pobita przez jednego polityka z fandomu, który bardzo się przejął opowieściami schizofreników z Warszawy. Ten człowiek chyba do tej pory uważa, że schizofreniczka Renata, córka Barbary i Ryszarda (którzy są równie jak ona chorzy psychicznie) jest „Yennefer” oraz „wdową po Piotrze”, która została bezprawnie pozbawiona majątku przez działania złych ludzi. Ja naprawdę jej nic nie „zablokowałam”. Nie zajmuję też nielegalnie „jej mieszkania”.

Renata i jej rodzice są bardzo niebezpieczni, bo cały czas szczują na mnie niezorientowanych głupoli. Zostałam zaatakowana nie tylko przez tego pewnego polityka, czy Krystynę, ale też osoby z Avangardy.

Bardzo proszę, aby ludzie, którzy posługują się określeniem „kurwa Małgosia” przestały fałszywie podawać się za moich obrońców czy przyjaciół. Istnieje tylko „kurwa Renata” – bo jako „kurwy” metale określają pipy, które niszczą prawowite żony, same podając się za małżonki gwiazd. Chociaż pipy zawarły związki małżeńskie tylko w swoich schizofrenicznych urojeniach.

Schizofreniczne opowieści Renaty i jej matki zniszczyły Piotra i mnie kilka razy. Mam nadzieję, że już nikt mnie nie zacznie atakować tylko dlatego, że ktoś z tej schizofrenicznej rodziny coś o mnie powiedział. Nikogo z PiSu do siebie do pracy nie zapraszałam i nie prosiłam tych debili o „pomoc”. Mam dosyć tych wszystkich pomówień i celowego zaszczuwania mnie przez Opus Dei, do którego należą też politycy. Nie jest prawdą, że „skończyłam studia tylko dzięki Barbarze”. Zrobiłam to wbrew tym schizofrenikom, bo cały czas próbowali mnie usunąć z listy studentów i to nie tylko Psychologii, ale też Anglistyki, a Renata rozpowiadała cały czas wszędzie swoje schizofreniczne baśnie snute na mój, oraz moich rodziców temat. Wypraszam sobie określanie mnie lub mojej mamy jako „prostytutek”! To jest. kurwa, grubsza sprawa niż afera związana z „grą ciałem”.

Fandom pamięta sprawę „gry ciałem”, a kto nie wie, o co chodzi, ten nie jest fandom. Ja też takich oskarżeń nie mogę darować nikomu.

Jestem poganką, a doniesienia Renaty, że byłam religijna w dzieciństwie i że mój brak wiary to objaw chorobowy, z którego należy mnie leczyć psychiatrycznie, to czyste, znane wielu osobom urojenia.

Mam nadzieję, że ten wpis wyjaśnia temat do końca.

Dodaj komentarz