Nie łudźcie się, Kościół to mafia. Rządzi się własnymi prawami, a zasady społeczne, jakie my znamy, na terenie Kościoła przestają obowiązywać. Uczą swoich „omerty” i tak samo byłam wychowywana na religii. Dla mojej katechetki było oczywiste, że kler popełnia przestępstwa, ale nie wolno tym mówić.
Tak samo nie było wolno mówić, jeśli ktoś z Kościoła popełnił przestępstwo, którego padło się ofiarą.
Nie dziwcie się, że nie ma sygnalistów z Kościoła. Z reguły mają na tyle rozumu, że zostawiają ludzi z wyższym wykształcenie w spokoju trzymając się równym sobie imbecylom, którzy nie znając swoich prawa dają się zaszczuć na śmierć, lub zakatować w czasie egzorcyzmów i konają z wyczerpania, jeśli zostali oskarżenie przez jakiegoś „świętego” schizofrenika. Nie dziwcie, jest to coś, co zdaniem podręcznika profilera jest standardowym schematem.
Ja będę drzeć mordę zawsze o wszystkim, co tylko mi zrobiliście, skurwysyny!!! Bo mam dość takiego świata i dosyć Kościoła narzucającego swoje zabobony zdrowym psychicznie ludziom. Won kurwy kościelne z polityki!
Barbara nie będzie mnie wyrzucać z fandomu, tym bardziej, że ta zdzira z Opus Dei oraz jej koledzy zapowiedzieli, że i tak mnie znowu dopadną w mojej pracy i zmuszą, żeby sfałszowany list do Dyrektora Opus Dei stał się rzeczywistością. Ta pizda też nigdy nie była moją przyjaciółką. Mam nadzieję, że oszukani przez nią ludzie w końcu odgryzą jej łeb.
Pani Barbara jest jednym z powodów, dlaczego z pewnym pisarzem od lat już nie rozmawiam. Ładne sobie towarzystwo wybrał, ona, Nycz i kościelne, schizofreniczne kurwy, które Opus Dei wrzucił na szybką ścieżkę awansu i robi z nich „świętych”.