W roku 1974 dziedziczka fortuny Hearstów panna Patricia Hearst została porwana ze swojego mieszkania. Jej porywacze byli ewidentnymi schizofrenikami, którzy zaczęli zaczęli torturować ją psychicznie i fizycznie, aby zmusić do przyznania, że jest osobą z ich urojeń. Kim byli, jest oczywiste dla psychologa klinicznego i chociaż wszędzie przedstawia się porywaczy Hearst jako grupę terrorystów, to wolę w nich widzieć gang schizofreników, napadający na banki i inne instytucje. Wielu z nich nie zostało ukaranych.
W latach studenckich czytałam biografię Patricii Hearst. Jes to przerażająca lektura, której wolę nie powtarzać. Pełno w niej opisów, oprócz sielskiego życia, jakie wiodła jako dziecko, terroru, gwałtów oraz zakrzykiwania po porwaniu przez schizofreników. Patricia walczyła o życie w siedzibie terrorystów. W końcu jej mózg się poddał i rozpoczął się proces uczenia jej roli, która zdaniem schizofreników pozwalała jej egzystować w rzeczywstości wprost z ich urojeń.
Według urojeń szefa tego gangu miała być jego laską, Tanyą. Patricia została zmuszona do wpółżycia i mówienia tego, co herszt chciał. Wśród różnych żądań było, aby potępiła swojego ojca publicznie. Trudno nie zauważyć analogii do tego, co mnie spotyka. Wprawdzie nie zostałam ostanio porwana, ale w miejscu pracy też można zostać tak sterroryzowanym, że wystąpi syndrom sztokholmski i ofiara terroru i tortur zacznie współdzielić urojenia porywaczy i prześladowców, jeśli mają do niej łatwy dostęp.
Trochę inaczej niż psychiatrzy tłumaczę powstanie syndromu sztokholmskiego. W moim rozumieniu wywołuje ten syndrom stres związany z terrorem i zagrożeniem. Ofiary są tak zakrzykiwane, że tracą pamięć. Potem są uczone, co mają mówić, aby zadowolić prześladowców. O tym między innymi była moja praca magisterska z psychologii. Użyłam w niej wielu pozycji z publikacji amerykańskich.
Inny przykład tym razem fikcyjny syndromu sztokholmskiego można znaleźć w filmie „Bugonia„. To re-make południowokoreańskiego filmu, którego główna postać to mężczyzna. Kilka innych szczegółów też zmieniono.