Wymówka

W czasie jednej z rozmów, jakie odbyłam z Romanem w towarzystwie profilera, usłyszałam, że Roman jako gej nie chciał nigdy mieć romansu z Krystyną. Gdy byliśmy w podstawówce, miał opowiadać o związku ze mną, aby wytłumaczyć, dlaczego nie może być z Krystyną, którą wyznaczyła mu Barbara. Spotkało się to z furią Barbary, która uznała, że znalazła „księcia” Romana dla Krystyny. I że ona doprowadzi do tego, że się pobiorą, bo on nie może być z kimś takim jak ja. W czasie tej rozmowy Roman prosił o ratunek, bo nie chciał aranżowanego związku z kobietą.

Doprowadzenie do tego związku i zniszczenie mnie stało się idee fix Barbary oraz Nycza. Przy okazji Roman, jak podejrzewam, został poddany terapii, która miała po kościelnemu wyleczyć go z „nieprawidłowej” orientacji i sprawić, żeby chciał mieć rodzinęi „odpowiednią” małżonkę.

Już samo to wystarczyłoby, aby nastąpiła katastrofa. Gdy dodamy do tego schizofrenię w rodzinie Romana mamy już prawdziwą Apokalipsę dla wszystkich zamieszanych w to dzieci, które wyrosły na nieszczęśliwych dorosłych. Trójka moich znajomych z podstawówki naprawdę miała szansę na leczenie, gdyby nie wtrąciła się idiotka z Opus Dei.

Odmawianie schizofrenikom leczenia to norma dla kleru. Zawsze skrzywdzą każdego schizofrenika, który wpadnie w ich ręce. Dla zabobonnych ludzi Kościoła schizofrenicy mają „bogate życie duchowe” oraz są wymarzonymi kandydatami na „świętych”, bo mają kontakt z „Wyższą Siłą”. Jest cała masa typowych schizofrenicznych urojeń, które temu służą, ale naprawdę we współczesnym świecie żaden chory psychicznie nie powinien być tak krzywdzony.

Jest to przerażające, że stałam się centrum tego wszystkie i ofiarą zarówno schizofreników oraz zabobonu kościelnego. Byłam egzorcyzmowana nielegalnie, bo moje słowa nie zgadzały się z tym, co biskupowi powiedziała schizofreniczka i chciano mnie zmusić do służby w Kościele, twierdząc, że marzę o tym od dziecka. Z tego też powodu Barbara nęka mnie i „wychowuje” całe moje życie. Była ispiratorką wielu działań w fandomie oraz u mnie w pracy.

Oczywiście Roman jest schizofrenikiem, więc trzeba podchodzić z pewną dozą nieufności do tego, co mówi. Tym bardziej, że jego schizofrenia skutkuje bardzo nieprzyjemnymi czynami. Ale wierzę mu, że Barbara także jego nęka i „wychowuje” całe życie.

Podejrzewam, że kleptomania trójki moich znajomych z podstawówki nie osiągnęłaby takich rozmiarów, gdyby nie kler i Barbara, która zachęcała ich do działań i brania wszystkiego, co z powodu choroby uważają za swoje. To ona wmieszała w swoje działania świat polityki i doprowadziła do łamania prawa, w tym także praw człowieka.

Mam nadzieję, ża każdy, kto usłyszy od Barbary, że jest moją „przyjaciółką” strzeli ją w japę i zadenoncjuje Policji. Bardzo o to proszę.

Dodaj komentarz