Rozmawiałem z twoją matką…

Bardzo proszę idiotów, którzy prześladowali mnie całe życie, o dokładne przyjrzenie się poniższemu dokumentowi i powiedzenie mi, czy rzeczywiście niedawno mogli rozmawiać z moją Mamą, na temat jej „prostytucji” i „uzależnienia od alkoholu” czy bycia też „burdelmamą”. Analogicznie bardzo proszę o informację, czy nadal uważają, że spotkali w fandomie po roku 1985 mojego Tatę. Nie jestem, kurwa, prostytutką, czy alkoholiczką, nie mam cukrzycy ani problemów sercem. Nie jestem przez wszystkich znienawidzona. Mam problemy tylko z kilkoma schizofrenikami.

Mówiłam, że rozmawialiście ze schizofrenikami, którzy podawali się za kogoś innego, i że to są typowe akcje schizofreników zaszczuwających ofiarę swoich urojeń, prawda?

I czy nadal uważacie, że moje moje lokum to rzeczywiście własność Renaty?

Wiem, że milczenie kilku osób sprawiło, że uważacie, że macie rację. Ale nic nie poradzę na to, że jestem osobą, za którą się podaję. Najwyżej kilka osób przespało odpowiedni moment, aby mnie ratować przed wami.

Dodaj komentarz