Zdjęcia

Wśród fałszywych dowodów na prawdziwość ich urojeń osób z mojej podstawówki znajdują się różne zdjęcia. Wytłumaczę skąd mogły się wziąć.

Są wśród nich zdjęcia z miejsc publicznych, gdy stałam z wykręconą ręką w publicznym miejscu w czasie konwentu. Czasem miałam przyłożony do boku nóż. Tak się składa, że Anna wielokrotnie atakowała mnie nożem oprócz tego i cięła na mnie ubrania. Jestem przez ten gang schizofreników zastraszana od dziecka.

Robiono mi też zdjęcia podczas porwania, gdy mnie zawleczono do obcego mieszkania i zaczęto mnie przekonywać, że zawsze tam mieszkałam i mam się z tym pogodzić. I że oni wiedzą lepiej. Nie jestem córką ojca Romana, ani żoną jego syna, Romana, nigdy tam nie mieszkałam.

Nagie zdjęcia zrobiono mi też w szatni fitness klubu. Byłam pod prysznicem, gdy cały gang schizofrneików, także mężczyźni wlazł do damskiej szatni. Otworzono drzwi od łaźni. Prysznice były wtedy zorganizowane jako otwarta przestrzeń i zaczęto robić mi zdjęcia. Wkurwiłam się i naga ruszyłam zamknąć te drzwi. Te zdjęcia nie są dowodem na cokolwiek.

Schizofrenicy próbują zawsze z całych sił uzgodnić świat prawdziwy z ich urojonymi przekonaniami i „wspomnieniami”. Są chorzy, więc nie daje się ich przekonać, żeby sobie dali siana. Kierują się obsesją przez całe życie. Ich ofiary albo się zabijają po zaszczuciu, albo są zabijane, bo paranoicy bronią się przed odsłonięciem faktu, że są chorzy psychicznie.

W ramach przekonywania ludzi, że ich urojenia są prawdziwe, schizofrenicy fabrykują sobie „dowody” i kradną rzeczy należące do ofiar. Współczesnie serwisy AI oferują takie możliwości, że nie zdziwiłabym się, gdyby prześladujący mnie schizofrenicy stworzyli sobie całe filmiki lub zdjęcia przedstawiające sceny z ich urojeń. Trzeba być bardzo ostrożnym wobec wszelkich takich stwierdzeń lub „dowodów”. Wysłuchujcie ofiar i im pomagajcie.

Tacy schizofrenicy jak ci z mojej podstawówki są także bezwględnymi mordercami. Bardzo często mordują, żeby odziedziczyć. Roman bardzo się dziwił, że jeszcze żyję, bo bardzo chętnie odziedziczyłby po mnie wszystko. Dopiero po mojej śmierci związałby się z kimś innym, kto też po jakimś czasie zszedłby z tego świata. Schizofrenicy potrafią kilka razy zawierać związki małżeńskie, aby dziedziczyć po ofiarach, które udało im się poślubić. To nieprawda, że to ja mam coś wspólnego ze śmiercią wielu mężów Renaty (jak usłyszałam od Romana, zmuszała się do seksu z facetami, chociaż jest lesbijką) czy Anny, jak usłyszałam od – myślę, że to on – Nycza. Niech ten skurwysyn się ode mnie odpierdoli.

Nie wyjdę za Romana i nie podpiszę mu żadnego testamentu. Nie dam mu okazji do zabicia mnie i nie urzeczywistnię jego urojeń na mój temat. Nie chcę, aby po mnie dziedziczył.

Nie fałszuję dokumentów, ani zdjęć. Jeśli istnieją jakieś zdjęcia, które mnie podobno obciążają, to proszę je przekazać Policji do weryfikacji (zgłaszałam zdjecia, które robiono wbrew mojej woli) lub analizy (podejrzewam, że laboratorium Policji da radę określić, czy coś zostało stworzone z pomocą AI).

Poniżej ponownie zdjęcie wszystkich moich krewnych oraz zaświadczenie o stanie cywilnym. Ja nie fałszuję dokumentów.

Screenshot

Dodaj komentarz