Czyli w ogóle. Bo tylko mnie zniszczył.
Zacznijmy od tego, że Nycz – jak to zwykle robią ludzie Kościoła – postanowił zająć się sprawą „pokutującej grzesznicy”, jak mu przedstawiła mnie schizofreniczka Renata. Pisałam już o tym, jakie miejsce w Kościele zajmują schizofrenicy – czyli są wykorzystywani, zniechęcani do leczenia oraz przerabiani na świętych, którzy mają swoją rolę w kościelnym biznesie i gusłach.
Nycz jest człowiekiem, który nęka mnie od podstawówki, bo uwierzył schizofrenikom, że jestem „kurwą” i postanowił mnie wykorzystać, bo schizofreniczki i Barbara opowiedziału mu o jakimś moim „cudownym nawróceniu” czy też „cudownym wyleczeniu z alkoholizmu”. A zaczął mnie nękać, gdy nawet jeszcze nie miałam dzięwieciu lat. Zaznaczę, że Roman, Renata oraz Anna są ode mnie znacznie starsi, tylko rzeczywiście te kurwy wydają masę pieniędzy na zachowanie urody. Ja nie.
Nycz autentycznie poddała mnie terrorowi i praniu mózgu, aby zmusić mnie do pójścia – jego zdaniem ponownie – do klasztoru. Moje prostesty nie zdały się na nic, swoje metody nazywał „uświęconymi tradycją metodami Kościoła”.
Z całą odpowiedzialnością za słowa powiem, co o tych metodach myślę. To są metody al-Kaidy, to są metody sekt. Tylko sekty i terroryści uważają, że im wolno niszczyć w taki sposób ludzką psychikę. Rozumiem lęk osób religijnych, gdy się mówi, że ktoś jest ateistą i ich związaną z tym agresję, bo wiem, że zostali w podobny sposób zastraszeni i nauczeni religijności, więc to niosą dalej. Tak się składa, że psychoterapeuci wiedzą, że księża potrafią człowieka zakatować aż umrze z wyczerpania podczas egzorcyzmów, bo ten nie potwierdza słów „świętej”, które podobno pochodzą od Boga, który odkrywa przed „świętą” coś, czego nie mogła wiedzieć. Oczywiście taka „święta” (czyli schizofreniczka) bredzi trzy po trzy – jak Renata o mnie czy kimkolwiek innym – ale to nie zniechęca katolickiego księdza, bo wie lepiej i uważa że ma prawo zastąpić Policję i wyroki sądów.
Nycz jest osobą, która – kierując się słowami wariatów z mojej podstawówki oraz swoimi metodami – postanowił zrobić mi pranie mózgu wmawiając fałszywe wersje różnych wydarzeń. Doznałam fenomenu, który psycholodzy nazywają fałszywymi wspomnieniami. Zrobił to anby mnie zniszczyć i postawić na swoim. Psychoterapeuci spotykają wiele takich osób, których kościelne metody „psychoterapii” wykończyły psychicznie i zrobiły z nich wraki ludzi, których życie i wolna wola zdaniem Kościoła było nic nie warte w staciu z samowolą kościelnego durnia.
Nie życzę sobie, aby taki kościelny psychopata mówił mi, że moje życie jest nic nie warte i że mam zabić. Nie życzę sobie przechodzić przez kolejne fale fałszych wspomnień, które ten psychopata mi wbił do głowy terrorem i swoją nikczemnością, bo chciał, aby potwierdziła urojenia jego schizofreniczek (aka „świętych”). Zaatakował kobietę, która lata temu przez pobicie psychola, którego nienawidzi od dziecka, straciła ciążę, z której cieszyła jak nikt inny. Dowiedziałam się też od Nycza, że „cieszy się, że straciłam tę ciążę, bo była gangstera.”
Żądam wyrzucenia tego skurwysyna i jego schizofreników z fandomu. Nie powinien ten skurwysyn mi wmawiać, że usunęłam ciąże tak zaawandowaną, że było widać przez powłoki główkę poruszającego się dziecka. Torturował mnie psychicznie w ten sposób z dużym zadowoleniem z siebie. Twierdził, że „mam się do tego w końcu przyznać.” Miałam też „przyznać się do prostytucji”, bo wszystkie moje koleżanki „już wiedzą”. Czyli wiem już, kto odpowiada za problemy w pracy kilku moich znajomych. Kościelni debile oraz schizofrenicy. Nie zamierzam kłamać, aby kilku debili mogła zachować pracę. To Nycz nie powinien mnie pomawiać i nakłaniać innych do zaszczuwania mnie.
Jeśli chcecie wiedzieć, co powoduje amnezję z przyczyn psychologicznych to właśnie takie akcje Kościoła sprzymierzonego ze schizofrneikami. Myślę, że świat czekał na taką wpadkę Kościoła. Czas ich wygonić z cywilizowanego świata.
Żądam zemsty i krwi, bo ten psychopata niszczy mnie tak od dziecka i nie było mądrego, który by mu wytłumaczył kim jestem i co się stało z moim życiem. Nycz, Barbara i jeszcze kilka osób zniszczyli mi cale aktywne życie – od podstawówki do chwili obecnej. W swoim miejscu pracy wpadłam w taką pułapkę, że mogłam się wydostać, więc Nycz zniszczył mnie jak nigdy wcześniej, odbierająć mi ostatnie szanse na medale oraz założenie rodziny. Nie mam dzieci, nie mam rodziny. Jest to wina Nycza oraz inncyh osób z Avangardy.
Opowieść o tym, jak matka Michała straciła życie podobno nie jest prawdą, ale pochodzi z pranie mózgu oraz inscenizacji, w które wiele osób zostało wciągniętych. Miało mi to podobno uzmysłowić jak absurdalne są moje obiekcje picia wina domowego.
Odpowiem tak – chuj wam w dupę! Nie wezmę od Krystyny nic, żadnego wina, bo jej, kurwa, nie lubię i wiem, że jest złodziejką i psychopatką. Ma ta zdzira w końcu wyjść za Romana. Weźcie go za rękę i zaprowadźcie do USC. Nie potrzebucie odwiedzać żadnego innego urzędu. Zobaczycie, że w końcu Kryśka dopnie swego, ale mojego majątku i tytułu ta „kurwa” Romana nie dostanie. Zobaczycie, że nigdy jej nie przeszkadzałam, tylko Roman nie śpieszył się do ożenku z Krystyną.
To, co mnie spotkało, to typowy numer Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Zaatakują każdego, kogo będą mogli, jeśli wydaje im się, że mogą zrobić to bezkarnie.
Nie wezmę od Krystyny żadnego wina. I mam nadzieję, że inni ludzie też nie wezmą. Ta idiotka przyjaźni się z takimi schizofrenikami, że radzę nic od niej nie brać.
I na dowód moja apostazja oraz zaświadczenie o stanie cywilnym. Ze szczególnym brakiem pozdrowień dla Nycza oraz Barbary. Którzy tak zapamiętali się w niszczeniu mnie, że zniszczyli mi całe aktywne życie, bo już jestem ktok od emerytury.
I „przepraszam” nie wystarczy. Chcę anihilacji Kościoła oraz Avangardy. Polska to kraj skurwysynów. Będę się już cieszyć tylko myślą o zemście.

